Moje trzy kroki do idealnego chleba!

Posted on poniedziałek, Luty 7, 2011 in chleb

zdjęcieMoja przygoda z pieczeniem chleba, zaczęła się gdy kupiłam bagietkę w supermarkecie. Pierwszego dnia była nawet niezła, ale następnego była dziwnie gumowa i bez smaku, moja mama też już od jakiegoś czasu piekła i ciągle mnie do tego namawiała, pomyślałam że to już czas.       :)

1. Na początku piekłam(próbowałam) z maszyny.

Nie było takie proste jak mi się wydawało, bo  nie wystarczyło dodanie składników, które później się mieszały i przez 4 godziny piekły.

Sęk w tym, że trzeba dokładnie odmierzyć te proporcje, ja postanowiłam używać świeżych drożdży, przez co wiele chlebów zmarnowałam. Wystarczy że doda się odrobinę więcej i już cały chleb opada a czasem robi się nawet zakalec!

Zawsze nastawiałam chleb na noc, żeby rano obudził mnie zapach świeżo wypiekanego chleba. Schodząc na dół, zastanawiałam się czy tym razem się uda, czy dodałam wystarczającą ilość drożdży czy tez może za dużo….  przeważnie opadał!

Powiedziałam sobie koniec! Nie będę piekła w tej maszynie, bo co drugi chleb to zakalec!

Ale nie chciałam także powrócić do kupowania chleba w sklepie….

2. Próbowałam nawet robić chleb na zakwasie, ale to jest dopiero koszmar, nie dość że czeka się 12 godzin, to później trzeba jeszcze zużyć kilogram mąki. Nie wiedziałam że trzeba wymieszać składniki na zakwas w nocy, aby rano zacząć akcję pieczenie chleba, zrobiłam to rano- więc po 12 godzinach, czyli około godziny 23.00 dodałam kolejną porcję składników, później czekałam 1,5 godziny a następnie chleb miał się piec przez godzinę. Rezultat był taki że obudziłam się o 2.00! Chleb był już w piekarniku o 30 minut za długo, już nie muszę chyba wspominać o tym że wyszedł za twardy i przypalony!

Jeżeli komuś przyjdzie do głowy robienie chleba na zakwasie, proponuję zrobić go w weekend. ;)

Po tym doświadczeniu byłam już całkiem zrezygnowana, nie wyspałam się a chleb był do wyrzucenia!

3. Uratował mnie przepis z książki o pieczeniu chleba w domu.Teraz korzystam wyłącznie z niego, jest bardzo prosty i można dodawać do niego różne ziarna, zioła- więc się Nam szybko nie znudzi.

Robię go 2-3 razy w tygodniu, jest idealny na śniadania i na imprezy . Gdy robiłam ostatnio imprezę, uratował on brak przystawek. Podałam go z oliwą, którą posoliłam, popieprzyłam i dodałam trochę ziół- prowansalskich i oregano. Chleb tak szybko zniknął, że musiałam w trakcie imprezy robić drugi ;)  Podaję przepis, aby każdy się przekonał że jest prosty i pyszny!

SKŁADNIKI:

  • 30g świeżych drożdży
  • 300 ml letniego mleka
  • 500 g mąki pszennej(typ 550)
  • łyżka soli
  • łyżka cukru
  • 4 łyżki oliwy
  • ziarna(np. dynia, słonecznik, sezam)

Wrzucam drożdże do mleka, mieszam dokładnie łyżeczką aby się dokładnie rozpuściły. Mąkę wsypuje do miski, dodaje sól i cukier, wlewam  oliwę i mieszam łyżką aby się wszystkie składniki połączyły. Teraz dolewam mleko z drożdżami i równocześnie mieszam, dodaję swoje ulubione składniki (np. sezam, pestki dyni)wyrabiam ciasto ręką, aby było miękkie i elastyczne,  przykrywam ściereczką i odstawiam na 20 minut.

Ciasto ponownie wyrabiam i formuje bochenek, odkładam na oprószony mąką papier do pieczenia, przykrywam ściereczką i czekam 30 minut.

Piekarnik nagrzewam do 200 stopni, zanim włożę bochenek do piekarnika, smaruje go wodą i robię nożem lekkie nacięcie wzdłuż. Piekę  45 minut.

Po upieczeniu czekam aż przestygnie i zawijam go w ściereczkę kuchenną aby na dłużej pozostał świeży i nie wysechł.

Dobra rada: Możemy dodać do chleba świeże zioła(np.koperek, pietruszka) a zamiast zwykłej soli, sól czosnkową.

Czas przygotowania: 2 godziny

Ps. Może kiedyś  powrócę do korzystania z maszyny, jednak na razie dodaję do mojego  bochenka różne ziarna i zioła – wychodzi pyszny!



Komentarze

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz


Warning: Unknown: failed to open stream: No such file or directory in Unknown on line 0